Z wizytą w fabryce Egger w Biskupcu

W środę 24.08 wraz z kameralnym gronem kilkunastu naszych klientów wybraliśmy się do fabryki Eggera w Biskupcu. Naszą podróż rozpoczęliśmy o świcie, tak aby zaliczyć wszystkie czekające na nas atrakcje. Droga przebiegła w bardzo miłej atmosferze, wśród wielu dyskusji, jakżeby inaczej, o branży stolarskiej.

W gwarze śmiechów i dyskusji nawet nie zauważyliśmy, gdy dotarliśmy na miejsce – a może to ta cola tak zadziałała? 🙂 Już kilka kilometrów przed celem na horyzoncie zaczęły się majaczyć przeogromne hale fabryki, żałujemy tylko, że nie zrobiliśmy żadnych zdjęć z autobusu, bo naprawdę zrobiło to na nas wielkie wrażenie. Przy następnej okazji obiecujemy nadrobić!

Po przepchaniu się przez pełen parking tirów oczekujących na załadunek i rozładunek udało nam się dojechać do głównej bramy wjazdowej. Tam byliśmy oczekiwani przez ochronę, która miała już dla nas gotowe specjalne odblaskowe kamizelki dla naszego bezpieczeństwa. Po przekroczeniu bram fabryki mieliśmy do przejechania jeszcze kawałek po zakładzie – wszyscy pasażerowie byli wręcz przyklejeni do szyb podziwiając wszystkie mijane maszyny i ogromne hałdy drewna oczekującego na przemiał na płyty wiórowe. Po krótkiej przerwie na rozpakowanie się i rozprostowanie kości po podróży zostaliśmy zaproszeni do showroomu i przywitani przez przedstawicieli Eggera.

Podany został bardzo smaczny obiad i mieliśmy chwilę na zwiedzanie showroomu i oglądanie nowości. Przyznamy tutaj szczerze, że showroom zrobił na nas bardzo pozytywne wrażenie. Wszystko było ładnie wyeksponowane i na swoim miejscu, w końcu to ich wizytówka. Następnie czekała nas krótka konferencja, na której została nam przedstawiona historia fabryki. Dla miłośników cyferek przedstawiono kilka danych o skali przedsięwzięcia.


Możliwości produkcyjne fabryki przekroczyły nasze wyobrażenia. Byliśmy pełni podziwu dla zespołu, który nadzorował sam proces jej powstawania oraz aktualnego zarządu, który dba o ciągłość produkcji. Podczas spotkania usłyszeliśmy też o aktualnych trendach i planach Eggera na przyszłość. Zaprezentowane nam zostały nowości produktowe, między innymi nowe płyty matowe z kolekcji Feelwood.


Po krótkiej prezentacji założyliśmy kamizelki i wyruszyliśmy w drogę zwiedzać dalej fabrykę. Dostaliśmy specjalne słuchawki, aby słyszeć osobę, która nas oprowadzała. Niestety regulamin nie pozwalał nam robić zbyt wielu zdjęć, ale na szczęście w kilku miejscach dostaliśmy na to zgodę. Ścieżka zwiedzania prowadziła taką samą drogą, jaką przebywa drewno do momentu zostania gotową płytą. Zobaczyliśmy hałdy drewna a obok nich rębaki, które rozdrabniają je na odpowiednią frakcję.


Zdjęcie grupowe pod drewnem gotowym do przemiału.
Ze względu na wielkość terenu pracownicy poruszają się po zakładzie na rowerach.

Następnie zobaczyliśmy ogromną suszarnię, w której suszono wióry do odpowiedniego poziomu wilgotności. Dowiedzieliśmy się, że cały dym, który unosi się nad fabryką, to czysta para wodna, która pochodzi z suszenia wiórów. Ciekawostką jest to, że energia powstająca przy suszeniu wiórów jest ponownie wykorzystywana do podgrzewania następnych maszyn.

Widać, że położony został duży nacisk na ekologię i zrównoważoną gospodarkę. Dla przykładu cała woda, która zbiera się z deszczu niezliczonych połaciach asfaltu, odprowadzana jest do zbiorników retencyjnych i wykorzystywana w procesie produkcji.

Następnie mogliśmy podziwiać ogromną linię produkcyjną, w której krok po kroku zmielone wióry przeobrażały się w gotową płytę wiórową. Linia była tak długa, że przejście od jednego jej końca do drugiego ładnych parę minut. Największym zaskoczeniem było to, że praktycznie nie było tam widać pracowników. Wszystko działo się automatycznie. Może i dobrze, bo w tym miejscu panowała na hali taka temperatura, że naprawdę trudno było tam wytrzymać. Wrażenie to potęgowała wysoka wilgotność, można było poczuć się jak w saunie, karta multisport już niepotrzebna 😀

Wszystko to sterowane było z pomieszczenia na środku hali z widokiem na całość linii. Wyglądało to, jakbyśmy znaleźli się w centrum dowodzenia jakiegoś statku kosmicznego. Dookoła znajdowały się ogromne ekrany, wykresy i migające lampki. Na końcu przebiegu tej linii były trzy ogromne „wiatraki” z płytami, w których stygły, zanim przeszły na dalsze miejsce składowania, gdzie czekały na obróbkę.

Już za chwilę płyty trafią do miejsca składowania, tylko trochę wystygną.

Następnym punktem wycieczki były ogromne magazyny świeżo wyprodukowanych surowych płyt wiórowych. Hala była długa i szeroka a pośrodku niej widzieliśmy tylko jednego pracownika, który z poziomu komputera operował ogromnymi suwnicami przestawiającymi paczki z płytami.

Wielkość magazynu i ilość składowanego surowca mogła zwalić z nóg, ale w tym momencie nie wiedzieliśmy jeszcze, że najlepsze przed nami.

Po krótkim marszu przez ten magazyn przekroczyliśmy drzwi do następnego magazynu – magazynu wysokiego składowania. A może napiszę to inaczej, magazynu WYSOKIEGO składowania.

Mimo że byliśmy na kładce o wysokości około 10 metrów, spojrzenie w górę mogło przyprawić o zawroty głowy. Czuliśmy się jakbyśmy byli na Manhatanie wśród drapaczy chmur. Trudno oddać tę skalę na zdjęciach, ale było o wiele wyżej, niż by się to mogło wydawać. Człowieka tam również na próżno szukać, wszystko załatwiały zautomatyzowane windy, które samodzielnie pobierały materiały i odwoziły we właściwe miejsce.


Następnym etapem wycieczki była hala gdzie płyty zaczynały nabierać kolorów. Czyli linia produkcyjna do laminowania płyt warstwą melaminy. Zobaczyliśmy, jak nakładana jest warstwa melaminy, jak wytłaczany jest wzór na płycie i jak działa kontrola jakości.

Ostatnim etapem zwiedzania była hala, w której produkowane są blaty postformingowane. Wyprodukowane wcześniej płyty wiórowe 38mm rozcinane są w pasy odpowiedniej szerokości i w specjalnym procesie oklejane są laminatem. Na koniec wróciliśmy do showroomu ugasić pragnienie zimnym Eggerem. Tak, mało kto to wie, ale Egger posiada również mały browar i produkuje całkiem dobrego lagera.

Następnie wsiedliśmy do naszego autobusu i pojechaliśmy do hotelu w Olsztynie, w którym mieliśmy przyjemność spędzić noc. Po zameldowaniu i chwili przerwy czekała na nas wyśmienita kolacja i dobre wino, ale to już chyba temat na inną historię. 🙂


Co najważniejsze – rano wszyscy cali i zdrowi wstaliśmy i po obfitym śniadaniu mogliśmy wyruszyć w drogę powrotną do Poznania. Jedno możemy powiedzieć o tej nocy, żaden hotel nie ma w tym momencie tak dobrze wyregulowanych szafek w pokojach, jak ten, w którym spało 20 stolarzy 🙂

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim uczestnikom i z niecierpliwością czekamy na kolejną okazję do spotkania!


Czas na powrót do domu 🙂
przemysłowe kleje, impregnat do drewna poznań, dostawca kleju do drewna, hurtownia lakierów do drewna, blaty egger, blaty kompaktowe, katalog egger, usługi stolarskie
CDW Sp. z o.o.
ul. Wichrowa 5, 62-300
Psary Małe
NIP: 789-161-28-42
REGON: 634570880
KRS: 0000202886
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram